Wybór miesiąca ślubu często zaczyna się od bardzo prostego pytania: kiedy będzie najpiękniej? Później pojawia się pogoda, dostępność sali, ceny usługodawców, urlopy gości, kwiaty, zdjęcia, dekoracje, rodzinne oczekiwania i słynna litera „r”. Nagle kalendarz, który jeszcze chwilę wcześniej wyglądał niewinnie, zaczyna przypominać planszę strategiczną. A przecież ślub nie powinien być wyścigiem z przesądami, pogodą i cudzymi opiniami. Najlepszy miesiąc na
Wrzesień ma w sobie coś z cichego przejścia. Lato jeszcze nie zamknęło drzwi, ale jesień już stoi niedaleko z pierwszym chłodniejszym wieczorem, miękkim światłem i spokojniejszym rytmem natury. Dla wielu par to jeden z najbardziej nastrojowych miesięcy na ślub. Bez lipcowego upału. Bez sierpniowego zmęczenia sezonem. Z większą elegancją, głębszymi kolorami i klimatem, który pięknie układa się między plenerem, salą,
Lipiec ma w sobie pełnię lata. Dni są długie, wieczory jasne, ogrody gęste od zieleni, a światło długo zostaje nad wodą, drzewami i tarasem. Dla wielu par to miesiąc wymarzony na ślub. Daje swobodę, wakacyjny nastrój, większą przestrzeń dla pleneru i naturalną oprawę, która nie potrzebuje przesadnej scenografii. Ceremonia nad jeziorem, przy pomoście albo w ogrodzie może wyglądać lekko, świeżo
Ślub jednostronny to temat, który często pojawia się tam, gdzie miłość spotyka się z różnicą przekonań. Jedna osoba jest związana z Kościołem katolickim. Druga nie należy do Kościoła, nie praktykuje, jest innego wyznania albo określa się jako niewierząca. Na pierwszy rzut oka brzmi to jak zestaw formalności, zgód i dokumentów. W rzeczywistości chodzi o znacznie więcej. Para szuka sposobu, aby
